Strony

poniedziałek, 16 lipca 2012

Kolejna tilda spod mojej igły

Witajcie :)

To chyba pierwsza tilda jaką uszyłam. Jej gołe ciałko długi czas zalegało w kartoniku z napisem " do skończenia". To takie moje miejsce na rzeczy, których skończenie wymaga natchnienia, pomysłu. Niestety mam tak, że jestem perfekcjonistką ( niestety chyba tylko w szyciu ) No i coś co uszyję musi mi się podaobać - tak w 100%. Więc ubranko musi pasować do koloru tkaniny użytej na ciałko, ciałko do koloru włosów, no a kiecka? Kiecka musi pasować do wszystkiego :) No i potem kombinuje, myśle, dopasowywuję :) W ten sposób od uszycia lalki do jej całkowitego skończenia i do efektu który mnie nieskromnie przyznam bardzo zadowolił, minęło z 2 miesiące :P

No, ale w końcu jest:

Brunetka wzrostu 45cm, waga jest tajemnicą ;P
Ubrana w jasnoszarą, rozkloszowaną sukienkę w czerwone różyczki i sznurowane buciki w ten sam różany wzór. Na pupie bawełniane pantalony z koronką ( pierwsza wersja sukienki była zdecydowanie za krótka stąd te majteczki) potem sukienka została wydłużona, ale majtki juz zostały :)
Sukienka wykończona koronką w kremowym kolorze.



Na specjalne zyczenie Barbary :) Pantalonki



Teraz na warsztat idzie wersja blond :) Zobaczymy co z tego wyjdzie i co ważniejsze jak długo potrwa zanim efekt zadowoli moją osobę :)

Przypominam także o moim tildowym candy.
Szczegóły tutaj

Buziaki
Agata

piątek, 29 czerwca 2012

Zapachy lata zamkniete w woreczkach

Postanowiłam je zamknąć, zaszyć, związać i zachować :) Na chłodniejsze, mokre i nieprzyjemne dni. Gdy będzie zimno, szaro i ponuro otworzę szufladę, a tam leżeć będzie taki przepełniony latem i rumiankowymi, złotymi oczkami- zapachowy woreczek. W drugiej szufladzie będzie sobie leżał woreczek lawendowy, intensywnie pachnący i przenoszący nas od razu na prowansalskie pola. Tej szuflady nie otwieram bo zapachu lawendy niestety mój organizm nie znosi i odpłaca mi za jej wąchanie natychmiastową migreną. Te lawendowe będą więc pachnieć dla kogoś innego :)

W kolejce czekają jeszcze woreczki z płatkami dzikiej róży- pozostaje zdobyć gdzieś jej płatki.

Etykietki, które wykorzystałam znalazłam na blogu MonDu- ta zdolna kobieta sama je stworzyła. Dzięki kochana za podzielenie się nimi- sa cudne i pewno jeszcze nie raz je wykorzystam :)

A dla spragnionych lata i podobnych woreczków podsyłam link

Zostawiam Was dzisiaj z tymi zapachami. Z rumiankowym słodkim i delikatnym aromatem, intensywną i uspokajającą wonią lawendy oraz słodkim i kobiecym zapachem dzikich róż........


Buziaki

Agata





\



sobota, 23 czerwca 2012

Ślimaki i ślimaczki


Ślimaczki już kiedyś szyłam, ale jedna z osób, która wtedy je otrzymała złożyła zamówienie na kolejną ślimaczą parkę. Tym razem jeden miał być różowy, a drugi błękitny. Tradycyjnie już uszyłam dodatkowych kilka sztuk. Czekały grzecznie w pudełeczku na kiermasz, ale kiermasz odwołano.
Ślimaki więc powędrują zaraz na artillo

Każdy ze ślimaczków ma wszytą małą grzechotke, która wydaje bardzo przyjemny, delikatny dźwięk.
Powinny się spodobać maluchom :)

Przypominam także o moim Candy, a teraz już tylko ślimaki i ślimaczki ...









No i jeszcze jedna ważna sprawa.
Kochane bardzo Wam dziękuję za tyle gorących słów, komplementów pod moim pierwszym postem na nowym blogu. Bardzo Wam wszystkim dziękuję, że postanowiłyście zostać ze mną :*, a nowe obserwatorki bardzo serdecznie witam :)

Buziaki

Agata

czwartek, 14 czerwca 2012

Candy na dobry początek

Witam Kochani w moim Magicznym Atelier.

Mój pierwszy blog znajdziecie tutaj

Mam nadzieję, że nowy będzie jeszcze ciekawszy i że zechcecie go często odwiedzać.

Jak już pisałam tutaj, w pierwszym poście ogłaszam candy, które mam nadzieję zachęci chociaż część z 411 osób obserwujących mojego pierwszego bloga, na to by zostać obserwatorem także tego nowego. Zapraszam także wszystkie nowe osoby- będzie mi bardzo miło pokazywać Wam moje nowe prace.

Zasady:

proszę o pozostawienie komentarza pod tym postem

proszę dodać blog do obserwowanych

proszę na swoim blogu o umieszczenie podlinkowanego zdjęcia z informacją o candy

zapisy do 31 lipca,

Główną nagrodą będzie tildowy anioł, bardzo podobny do tego na zdjęciu.

Przewiduje także co najmniej 3 nagrody-niespodzianki :)


A na koniec chciałam się także troszkę usprawiedliwić.

Sama nie lubię gdy ktoś „zmusza mnie” do obserwowania swojego bloga np.stawiając taki warunek w swoim candy, ale sytuacja jest wyjątkowa i robię to po raz pierwszy i ostatni- obiecują.

Strasznie mi szkoda tych 411 obserwatorów, których zdobyłam przez te ponad 2 lata blogowania. Mam nadzieję, że przez to candy informacja o nowym blogu trafi do jak największej liczby osób zainteresowanych.


Buziaki

Wasza Agata z magicznego atelier