Strony

środa, 10 lipca 2013

Lawenda na skołatane nerwy :)

         Ostatnie dni to jakaś długa lista nieszczęść i problemów. Nawet mówić się już nie chce... 
          Lawenda działa podobno uspokajająco na skołatane nerwy.:)
Dzisiaj więc duża dawka lawendy.
Zamknięta w kolorowe woreczki, pachnące latem i wakacjami.

Na samej górze mojego bloga pojawiła się zakładka "SKLEP".
Serdecznie zapraszam do zaglądania :)

A teraz już tylko pachnąca i kojąca lawenda.....







Buziaki

Agata

poniedziałek, 1 lipca 2013

Jeżyków sztuk kilka

Pewna przemiła Pani zamówiła u mnie jeżyki. Trzeba je było zaprojektować, uszyć i jeszcze zdążyć na czas z uszyciem całej gromadki - czyli na zakończenie roku szkolnego. Zamówienie i realizacja błyskawiczna w związku z tym projekt iglaczków dosyć prosty, ale mam nadzieję, że mimo swojej prostoty jeżyki przypominają :)
 Przedstawiam zatem całą gromadkę w ilości sztuk 25, a przy okazji dziękuję Małgosiu za zamówienie, a wszystkim przedszkolakom życzę cudownych, beztroskich i słonecznych wakacji :*


 

Agata

niedziela, 16 czerwca 2013

Zuzia, lalka nieduża....

..... a  na dodatek cała ze szmatek.

I to z jakich pięknych szmatek :)

 Poproszono mnie jakiś czas temu o uszycie kilku szmacianych laleczek na przedszkolny kiermasz.
 Nie miałam jakoś na nie pomysłu, zaczęłam więc szukać natchnienia w internecie.
Z pomocą przyszła Martha Stewart.
I tak oto powstały moje panienki






środa, 29 maja 2013

Końcówka pracowitego miesiąca

Długi weekend majowo-czerwcowy w mojej pracowni uważam za rozpoczęty.
Wczoraj wieczorem odebrane zostało ostatnie majowe zamówienie.
 Przez najbliższe kilka dni będę odpoczywała i ogarniała wielki bałagan jaki w maju w swoim roboczym pokoiku zrobiłam.
 A potem.... Znów do maszyny :)

A poniżej owo ostatnie zamówienie majowe. Prezent na pierwszą rocznicę ślubu.
 Miały być lalki, miała być para - innych wymogów nie było :)
 Tak oto powstał mój pierwszy tildowy mężczyzna ;) I jego piękniejsza połowa.


 




I jak się spodobają?

Długiegoooooo i słonecznego weekendu Wam życzę :*

wtorek, 14 maja 2013

Dawno niewidziane anioły

Maj najpracowitszym miesiącem w tym roku!
 Kto by pomyślał?
 Po bardzo pracowitym okresie przedwielkanocnym myślałam, że do października koniec z zamówieniami :) Że teraz wyciągnę z szuflady mój segregator gdzie mam mnóstwo szablonów, pomysłów i będę tworzyć coś nowego.
Nic podobnego.
Na początek uszyć trzeba było 2 króliki. Jedna z Pań, która chciała króliczka zamówić, zrobiła to niestety zbyt późno i przed Wielkanocą już nie zdążyłam. Szyłam wiec w maju- dopiero teraz miałam chwilkę - bo Pani nadal była zainteresowana :)
W tak zwanym międzyczasie kilka kwiatków i gąsek zamówiła Paula (jesli tu zaglądasz jutro wylatują do Ciebie). Do tego w jednej z internetowych galerii sprzedała się torba, którą kilka miesięcy wycofałam ze sprzedaży- jak się to stało nie wiem. Pani Aleksandrze zależało na niej więc poszukiwałam tkaniny, bo już nie miałam nawet centymetra. Na szczęście udało się kupić i torbę uszyć, ale po drodze wiele jeszcze przygód z tą torbą i jej wysyłką miałam ;/ Mam nadzieję, że Pani Ola wybaczy mi to całe zamieszanie ;/
Do tego wszystkiego kończą się szyć skrzaty bożonarodzeniowe, zamówione przez Panią Magdę. Nie wspomnę już o dawno  zamówionej parze Aniołów, które muszę uszyć do końca miesiąca, o dwóch misiach z tym samym terminem;) I jeszcze znajoma chciałaby jakieś lalki dla swych uroczych córeczek na Dzień Dziecka :)
I tu zadaję pytanie. Kochane - jak Wy to robicie,że jesteście w stanie stworzyć tyle rzeczy :)
Biegam po tych blogach, podziwiam i ciągle sobie zadaję pytanie jak?
Przecież podobnie jak ja  macie (maksymalnie) dwie ręce :) Do tego dzieci :) Zdradzić mi prosze sekret wydłużana doby :)

A teraz przedstawiam Anioła, którego uszyłam już wiele miesięcy temu, a który nie mógł się doczekać.... włosów :)
Zmobilizowała mnie sąsiadka, która potrzebowała ciekawego prezentu dla znajomych, którzy przyjechali na urlop ze Szwajcarii. Przypomniałam sobie wtedy o tej lali, bo niestety w tym całym majowym zamieszaniu nie byłam w stanie nic nowego już na czas uszyć.

Tak oto powstał ten Aniołek, który pojedzie w daleką podróż :)




I wyżej wspomniana torba :)

To dziś na tyle. Teraz tradycyjnie już kiedy się na blogu pojawiam - lecę Was poodwiedzać.

Zapraszam także tutaj - kolejna lekcja szycia już niebawem

Agata

środa, 24 kwietnia 2013

Kolorowe girlandy raz jeszce i tutorial :)

Dziś kolejna, ostatnia już porcja girland. Tym razem kolorowa wersja wiosenna oraz stonowana fioletowo-różowa.

A wszystkich, którzy zaczynają dopiero przygodę z szyciem, albo chcieliby zacząć, zapraszam już dziś na mojego drugiego bloga, tam pojawił się tutorial, który w bardzo dokładny sposób opisuje, jak wykonać takie kolorowe chorągiewki.
 

  

 

Was zostawiam z girlandami, a ja uciekam do maszyny, bo do uszycia zamówiony zając i ....... skrzat bożonarodzeniowy :P tak, tak, niektórzy już przygotowują się do Świąt :)

Buziaki

Agata

czwartek, 11 kwietnia 2013

Kolorowe girlandy

Miesiąc minął od ostatniego postu ;/
A w raz z nowym postem przyszła wiosna, co potwierdzają nasze miejscowe bociany, które wczoraj wróciły do domu :)
Po Świętach maszyna na chwilkę poszła w kąt. Ta chwila już minęła i wracam do pracy. Na początek powstały kolorowe girlandy, które uszyłam przy okazji tworzenia tutka na mojego drugiego bloga. Tak, tak, na pierwszej lekcji praktycznej będziemy szyć takie oto drobiazgi :) To już po weekendzie :)





Tymczasem słonka życzę